więcej


Polityka klimatyczna

Jakie rozwiązania projektowe ukształtują miasta przyszłości? (21925)

2021-06-30

Drukuj
galeria

Źródło: Pixabay.com

Światowe prognozy ludności miast rodzą wiele wyzwań w kontekście projektowania. Szacuje się, że obecnie ponad połowa populacji mieszka w miastach, a do 2039 roku zamieszka w nich przeszło 60%. Co więcej, do tego czasu ukształtują się minimum 43 megamiasta, czyli metropolie liczące więcej niż 10 milionów mieszkańców. Architekci i urbaniści stoją dziś przed zadaniem takiego planowania, które zarówno uwzględni tak duży napływ ludzi, jak i wymagania estetyczne czy wpływ na zmiany klimatu. Co okaże się kluczowe w światowej architekturze? 

Centra miast się zagęszczą

Nie ulega wątpliwości fakt, że centra miast będą coraz gęściej zaludnione. Ludzie są już zmęczeni dojazdami i korkami, a pandemia – mimo tego, że wielu ludziom uświadomiła to, co naprawdę istotne w życiu, a w dodatku umożliwiła pracę zdalną – sprawiła też, że odczuwalna jest silna potrzeba życia społecznego. Konieczne będzie przemyślenie architektury centrum miast na nowo, aby te efektywnie wykorzystywały przestrzeń i przekształcały funkcje już istniejących obiektów. Przestrzenie mixed-use będą trendem już nawet nie roku, ale najbliższych dekad. Wykorzystywanie budynków przez 24 godziny 7 dni w tygodniu to klucz do efektywnego gospodarowania gruntami – a tych przecież w centrach metropolii z każdym rokiem ubywa.

Obiekty mixed-use rozwiązaniem na problemy z transportem

Kiedy miasta się rozrastają, niezbędne jest takie planowanie przestrzeni, które możliwie minimalizuje dystans do najważniejszych usług. Na znaczeniu zyskuje koncepcja miast 15-minutowych, w których mieszkańcy mają wszystko, co potrzebne, w zasięgu 15 minut od domu. Tworzenie obiektów wielofunkcyjnych, które łączą biura, handel, usługi i mieszkania, jest najlepszym rozwiązaniem na gospodarowanie przestrzeniami przyszłości i rozładowywanie problemów komunikacyjnych miast – tłumaczy Agnieszka Szczepaniak, dyrektor PR pracowni architektonicznej AP Szczepaniak.

Architekci będą musieli poszerzyć swój zakres kompetencji

Nowoczesna technologia będzie wspierać ludzi tak, aby zwiększać komfort życia i stymulować zrównoważony rozwój. Szerokie zastosowanie znajdzie Internet rzeczy (IoT), sztuczna inteligencja, druk 3D czy big data. Na znaczeniu zyska projektowanie regeneracyjne i parametryczne. Często stosowane będzie również inteligentne oświetlenie, które dopasuje się do użytkowników i imituje warunki naturalne.

To postawi przed architektami kolejne wyzwania. Do szerokiego spektrum swoich kompetencji będą musieli jeszcze dodać zagadnienia związane z nowoczesnymi technologiami i blisko współpracować ze startupami i naukowcami, aby bazować na najnowszych patentach.

Wyzwanie w walce ze zmianami klimatu

Architektura będzie musiała odpowiedzieć na szereg pytań, spośród których te najważniejsze będą dotyczyć odpowiedzialności za środowisko. Na znaczeniu zyska ekologiczne budownictwo, co wpłynie na zwiększenie liczby certyfikatów. Konieczne jest zastanowienie się na nowo nad materiałami wykorzystywanymi w budynkach. Produkcja cementu odpowiada dziś za 8% światowej emisji dwutlenku węgla. Czas pokaże, czy uda nam się zastąpić go innym surowcem – ale pewne jest to, że to coraz bardziej palące zagadnienie. Niemałym wyzwaniem będzie również przejście na odnawialne źródła energii. Miasta przyszłości będą w dużej mierze bazować właśnie na niej. Architekci będą dążyli do tworzenia wyłącznie budynków zeroenergetycznych.

 

Jednak wskutek zmian klimatycznych, które już postępują, nieuniknione będzie przebudowanie części miast. Jedne za sprawą zmiany linii brzegowej, jak choćby w Miami. Holandia już od wielu lat stawia czoła położeniu poniżej poziomu wody – a stosowane tam technologie takie jak zaawansowane systemy pomp wspomagają procesy urbanistyczne. Nie zawsze jednak będziemy w stanie przeciwdziałać tym zmianom – bądź zwyczajnie na pewnym etapie przestanie być to opłacalne.

 

Z kolei inne regiony będą zmagać się z jeszcze większymi suszami – jak choćby w Kalifornii. W takiej sytuacji należy opracować sposoby na pozyskiwanie i uzdatnianie wody deszczowej. Równocześnie będzie to wymagało zmian w świadomości mieszkańców i szczególnego wyczulenia na problem – a co za tym idzie, rzetelnego i systematycznego przezwyciężania pseudonauki.

Mieszkania przyszłości

Dużym wyzwaniem będzie rosnąca konkurencyjność rynku mieszkaniowego. Inwestycje będą musiały być inkluzywne, przystosowane do różnorodnych potrzeb – i łączyć różne pokolenia. Tym bardziej że w Polsce mamy do czynienia ze społeczeństwem starzejącym się.

Architekci będą musieli stale zapewniać deweloperom przewagę konkurencyjną. Jedną z metod może być hiperpersonalizacja, która w przyszłości będzie nam towarzyszyła w wielu obszarach życia. Co ciekawe, może być ona dobrym rozwiązaniem w naszym kraju, gdzie tak popularne jest urządzanie ogródków w inwestycjach wielorodzinnych na własną modłę. Może okazać się to sposobem na kontrolowanie estetyki osiedli wielorodzinnych, aby te mimo różnic w aranżacji ogródków czy balkonów były spójne. To, jak miałaby wyglądać taka personalizacja, musiałoby zakładać zaangażowanie trzech stron – klienta, dewelopera i architekta. Hiperpersonalizacja mieszkań wpłynie na koszt metra kwadratowego, ale z drugiej strony zapewni dodatkowe możliwości kupującym – mówi Agnieszka Szczepaniak z biura projektowego AP Szczepaniak.

Architekci pochylą się jeszcze mocniej niż dotychczas nad projektowaniem przestrzeni dla mikrospołeczności. Przestrzenie wspólne, ogólnodostępne place miejskie oraz szerokie ciągi piesze i rowerowe będą coraz bardziej pożądane. Miasta już od paru lat wyłączają częściowo z ruchu samochodowego ścisłe centrum, a co więcej – powstają także liczne inwestycje mieszkaniowe, które zakładają wyłączenie osiedla z ruchu samochodowego.

Odwrót ku naturze

Istotną kwestią miast przyszłości będzie również zieleń. Już pandemia uświadomiła nam, jak ważne jest przebywanie w pobliżu natury, a szybkie tempo życia jeszcze bardziej dobitnie nam to uświadamia. Dużą popularnością będą cieszyły się mikroparki, zielone dachy czy ogrody wertykalne. To nie tylko miejsca rozrywki czy sposób na walkę ze zmianą klimatu, lecz również rozwiązanie na upalne lato w mieście, z którym będziemy mieć do czynienia coraz częściej. Dawne tereny przemysłowe oraz nabrzeża będą przekształcane w parki – takie jak High Line. To zmiana, która istotnie wpłynie na krajobraz miast przyszłości.

Źródło: Studio projektowe AP Szczepaniak


Udostępnij wpis swoim znajomym!



Podobne artykuły


Podziel się swoją opinią




Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej