więcej


Protest polskich europosłów ws. „raportu łupkowego” (12948)

2011-07-19

Drukuj

Polskim eurodeputowanym nie podoba się ekspertyza o gazie łupkowym, która powstała na użytek Unii Europejskiej – informuje Polskie Radio.

Autorami dokumentu opublikowanego przez Parlament Europejski „Wpływu wydobycia gazu łupkowego na środowisko i zdrowie człowieka” są wyłącznie niemieccy eksperci. W dokumencie tym mowa jest między innymi o tym, że wydobycie gazu łupkowego wymaga zmian w dyrektywie wodnej, w pakiecie dotyczącym chemikaliów czy w przepisach o ocenie wpływu inwestycji na środowisko.  Takie zmiany mogłyby sprawić, że wydobycie gazu łupkowego będzie nieopłacalne i niezwykle trudne – informuje Polskie Radio.

Według eurodeputowanego Bogusława Sonika z komisji ds. środowiska ekspertyza jest tendencyjna. Żąda on wyjaśnień, dlaczego dokument został przygotowany przez ekspertów z wyłącznie jednego kraju.

Podobnego zdania jest europosłanka Lena Kolarska-Bobińska: „W ostatnim czasie wyraźnie daje się odczuć mobilizacja przeciwników gazu łupkowego, bo łatwo można przewidzieć co stanie się, jeśli łupki okażą się sukcesem” – powiedziała Polskiemu Radiu. 

Krytycznie o raporcie wypowiedział się także Konrad Szymański z PiS, który sugeruje, że w grę wchodzi konflikt interesów, bo jeden z niemieckich instytutów, z którego pochodzą autorzy, specjalizuje się w energii odnawialnej.  

Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie. Wiele światowych firm wydobywczych zamierza wykonać w najbliższych latach liczne próbne odwierty. Jak podkreśliła rozmowie z Polskim  Radiem Kolarska-Bobińska, gaz łupkowy jest niezbędny żeby uniezależnić Europę od dostaw gazu z Rosji, stąd tak ogromny lobbing.

 

logo_ekologia_pl1


Udostępnij wpis swoim znajomym!




Podziel się swoją opinią



Za treść materiału odpowiada wyłącznie Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju



Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej