więcej


Polityka klimatyczna

Koniec dotacji dla paliw kopalnych? (19518)

Ewa Szekalska, teraz-srodowisko.pl
2016-06-03

Drukuj
galeria

Przywódcy siedmiu najbogatszych krajów świata w oświadczeniu wydanym po zakończonym szczycie G7 po raz pierwszy wyznaczyli sobie termin zaprzestania subsydiowania paliw kopalnych. Czy za tymi deklaracjami pójdą rzeczywiste działania?

Szczyt G7, który odbył się w dniach 26-27 maja br. na japońskim półwyspie Shima w Japonii, zgromadził przedstawicieli USA, Japonii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Kanady. Brali w nim udział także szefowie Rady Europejskiej Donald Tusk i Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Podczas spotkania dyskutowano o gospodarce, ponadto o zagrożeniach związanych z terroryzmem, o bezpieczeństwie cybernetycznym oraz morskim, a także o zmianach klimatu.

Koniec dotacji dla paliw kopalnych w 2025 r.

W komunikacie szczytu wydanym po zakończeniu obrad znalazła się m.in. deklaracja ze strony państw G7, że rządowe dopłaty do węgla, ropy i gazu mają się zakończyć w 2025 roku. - Biorąc pod uwagę fakt, że produkcja i zużycie energii są odpowiedzialne za około dwie trzecie światowych emisji gazów cieplarnianych, uznajemy kluczową rolę, jaką sektor energetyczny ma do odegrania w zwalczaniu zmian klimatycznych – napisali liderzy krajów, wzywając przy okazji także pozostałe kraje świata do eliminowania nieefektywnych dotacji do paliw kopalnych w ciągu najbliższej dekady. Podobne deklaracje pojawiły się już podczas szczytu w 2009 roku (wtedy był to szczyt G8), ale do tej pory brakowało w nich określenia ram czasowych.

Shelagh Whitley, pracownik naukowy Overseas Development Institute zauważyła jednak, że bardziej zasadnym terminem dla zaprzestania tych dopłat byłby rok 2020, zwłaszcza jeśli kraje G7 na poważnie podchodzą do postanowień porozumienia klimatycznego zawartego w grudniu 2015 r. w Paryżu.

Puste deklaracje?

Jakkolwiek dotacje do paliw kopalnych w krajach G7 są coraz niższe (sprzyjają temu spadające ceny surowców), to jednak Wielka Brytania uruchomiła w 2015 r. ulgi podatkowe dla producentów ropy naftowej na Morzu Północnym, Japonia z kolei finansuje nowe projekty węglowe zarówno w kraju, jak i za granicą. Pisze o tym szerzej The Guardian, a szczegółowe informacje znaleźć można również w raporcie Overseas Development Institute oraz Oil Change International dotyczącym dotowania paliw kopalnych przez kraje G20. O poprzedniej edycji raportu pisaliśmy tutaj.

W oświadczeniu nie wskazano dokładnie, co kraje G7 rozumieją przez subsydium. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) szacuje, że wsparcie dla paliw kopalnych w obrębie jej państw członkowskich wynosi 160-200 mld dolarów rocznie, jednak jeśli uwzględnić również koszty związane ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza, to kwota ta sięga rocznie 5,3 biliona dolarów.

Tymczasem jak szacuje organizacja HEAL, energetyka węglowa w Polsce otrzymuje łączne dopłaty w wysokości od 17,5 do 39,4 mld złotych rocznie (subwencje i dopłaty oraz zewnętrzne koszty zdrowotne). Organizacja udowadnia, że koszty związane z energetyką węglową są wyższe niż roczny budżet wszystkich szpitali publicznych w Polsce.

Deklaracja państw G7 – miejmy nadzieję, że zapoczątkowująca konkretne działania – wpisuje się w globalny trend odwrotu od paliw kopalnych. Ze wspierania tego sektora wycofuje się ostatnio coraz więcej instytucji oraz prywatnych podmiotów, w tym uczelnie i banki (Europejski Bank Inwestycyjny, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, Bank Światowy).

 

Ewa Szekalska, teraz-srodowisko.pl


Udostępnij wpis swoim znajomym!




Podziel się swoją opinią




Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej