więcej


Polityka klimatyczna

Co zakłada klimatyczny plan Baracka Obamy? [WIDEO] (18779)

2015-08-06

Drukuj
galeria

Barack Obama, fot. Chuck Kennedy, Biały Dom, Flickr.com

Czysta Energia – taką nazwę nosi ogłoszony w poniedziałek plan Baracka Obamy mający na celu ograniczenie emisji CO2 z sektora energetycznego. Co zakłada ta inicjatywa nazywana "najbardziej ambitną w historii Stanów Zjednoczonych"?



– Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które odczuje skutki zmian klimatu, a zarazem ostatnim, które ma szansę im przeciwdziałać – mówił w poniedziałek 3 sierpnia Barack Obama, ogłaszając w Waszyngtonie Clean Energy Plan. Dokument, którego przygotowanie trwało dwa lata, ma na celu obniżenia emisji dwutlenku węgla z sektora energetycznego. Elektrownie odpowiadają za ok. 1/3 emisji generowanych przez amerykańską gospodarkę.

Czysta Energia to druga – po Amerykańskim Biznesie na rzecz Ochrony Klimatu – ogłoszona w ostatnich dniach inicjatywa administracji Obamy mająca na celu walkę ze zmianami klimatu. Biały Dom opisuje ją jako sprawiedliwy i elastyczny instrument, który przyspieszy transformację energetyczną w USA.

By wnuki mogły pływać na Hawajach

– Nie chcę, aby moje wnuki nie mogły pływać na Hawajach albo nie mogły, chodząc po górach, zobaczyć lodowców tylko dlatego, że nie zrobiliśmy nic, by temu (zmianom klimatu – red.) przeciwdziałać – mówił wzruszony Barack Obama w trakcie poniedziałkowej konferencji. – Nie chcę też, aby życie milionów ludzi było zakłócone (przez zmiany klimatu  red.) i żeby ten świat stał się bardziej niebezpieczny, z tego powodu że nie zrobiliśmy nic, by temu przeciwdziałać. Byłoby to karygodne z naszej strony – stwierdził.

Liczący 1560 stron dokument przygotowany przez Agencję Ochrony Środowiska (EPA) zakłada obniżenie emisji dwutlenku węgla z elektrowni węglowych w USA o 32% do 2030 r. w stosunku do roku 2005. Jest on bardziej ambitny od ubiegłorocznej propozycji EPA, która przewidywała obniżkę o 30%. W rezultacie USA mają obniżyć emisje z energetyki o ok. 870 mln ton CO2 (dla porównania największy emitent w UE – elektrownia Bełchatów  emituje 38 mln ton CO2 rocznie).

Różne punkty startu

Plan określa różne cele dla poszczególnych stanów i pozostawia im dowolność w sposobie ich osiągnięcia. – Musimy wziąć pod uwagę, że poszczególne stany mają różne miksy energetyczne i zaczynają z różnego pułapu – wyjaśniał Barack Obama.

EPA ustaliła cele emisyjne na trzy sposoby: w przeliczeniu na MWh wyprodukowanej energii, wg łącznej emisji z istniejących elektrowni lub wg łącznej emisji z istniejących i nowych elektrowni. W każdym przypadku za rok bazowy, w stosunku do którego porównywano systemy energetyczne, przyjęto rok 2012. W przypadku Teksasu, pierwszego w rankingu pod względem całkowitych emisji gazów cieplarnianych, cele przedstawiają się następująco:

Źródło: EPA

Nie wszystkie stany obniżą swoje globalne emisje z energetyki do 2030 roku. Osiem z nich dostało przyzwolenie na ich zwiększenie, przy obniżeniu emisji w przeliczeniu na MWh wyprodukowanej energii. Takim przykładem jest druga na liście największych emitentów (licząc emisje z wszystkich sektorów) i jednocześnie dużo bardziej "zielona" od Teksasu, Kalifornia:

Źródło: EPA

Kij i marchewka

Poszczególne stany mają obowiązek przedstawienia swoich konkretnych planów obniżenia emisji w latach 2016-2018, tak aby najpóźniej w 2022 roku zacząć obniżać emisje CO2. W przypadku, gdyby któryś ze stanów tego nie dokonał, zrobi to za niego EPA i wprowadzi tam federalny system handlu emisjami. Oprócz kija jest też marchewka: agencja przewiduje zachęty dla stanów, które rozpoczną obniżanie emisji przed 2022 r., w postaci wsparcia inwestycji w energetykę wiatrową i solarną oraz w efektywność energetyczną.

Plan dotyczy 47 z 50 stanów. Nie obejmuje on Hawajów, Dystryktu Kolumbii i Vermontu – ich sytuację agencja ma uregulować odrębnie.

32% to nie wymóg, a oszacowanie

Obniżenie emisji o 32% do 2030 r. nie jest wiążącym prawnie wymogiem, a szacunkiem wynikającym z poszczególnych celów stanowych. Jeśli wszystkie stany się dostosują i wprowadzą w życie swoje plany, emisje z sektora energetycznego powinny spaść o 20% w porównaniu z 2012 r. oraz o 32% w porównaniu do roku 2005. Skąd ta różnica? W ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych zamknięto 200 elektrowni węglowych o mocy ponad 82 GW.

Marek Józefiak, Chrońmy Klimat

Źródła: EPA, whitehouse.gov, vox.com


Udostępnij wpis swoim znajomym!




Podziel się swoją opinią




Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej