więcej


Polityka klimatyczna

Afryka może zarabiać na ochronie swych lasów tropikalnych (8686)

2010-07-10

Drukuj
img style='float:left; margin: 0 6px 6px 0;'„Dbajcie o dżunglę, a my wam za to zapłacimy“ – to idea ambitnego programu rządów zachodnich REDD (Reducing Emissions from Deforestation and Forest Degradation), który ma zachęcić kraje rozwijające się do ochrony lasów tropikalnych.
Realizacja planu rozpocznie się w Liberii, gdzie 40 proc. lasów zagrożonych jest przez rolnictwo, górnictwo i nadmierną wycinkę. W największym skrócie polegać ma on na przeznaczeniu części sum wydawanych przez kraje rozwinięte w celu ograniczania emisji CO2 do atmosfery na finansowanie ochrony lasów w ubogich krajach tropikalnych.

„Zmniejszenie ilości węgla w powietrzu to nowy produkt, który Afryka może zaoferować społeczności światowej“ – podkreślił Ravi Prabhu, odpowiedzialny w organizacji Program Środowiskowy ONZ (UNEP) za ochronę lasów i przeciwdziałanie zmianom klimatycznym.

Lasy to jeden z głównych czynników hamujących ocieplanie się klimatu. Według banku Światowego zmniejszanie się ich powierzchni to źródło 1/5 emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Z danych UNEP wynika z kolei, że w ciągu ostatnich 10 lat Afryka utraciła 3,4 mln ha dżungli.

Drzewa wychwytują związki węgla i dzięki fotosyntezie przekształcają je w tlen. Oblicza się, że jeden hektar lasu w Liberii może zaabsorbować 100-300 ton dwutlenku węgla. Na rynku handlu emisjami można go „sprzedać“ po 12-26 USD za 1 tonę. Jeśli nadzieje związane z REDD się ziszczą Afryka może zarobić na ochronie swych lasów miliardy dolarów. Oprócz Liberii UNEP zamierza wdrożyć program pilotażowo także w Demokratycznej Republice Konga, Gabonie, Ghanie, Kenii i na Madagaskarze oraz w kilkunastu krajach w innych częściach świata. Jeśli wprowadzą one konieczne regulacje w prawie, pieniądze mogą zacząć wpływać już za około 5 lat.

„Potencjał Afryki jest w tej dziedzinie ogromny, ale wyzwania jakim trzeba sprostać, by go wykorzystać, są równie wielkie“ – podkreślił jeden z szefów Międzynarodowego Stowarzyszenia Handlu Emisjami, Kim Carnahan. Ravi Prabhu stwierdził, że największą uwagę trzeba zwrócić na przeciwdziałanie korupcji i stworzenie infrastruktury, zapewniającej uczciwy podział należności „z węgla“. „Cała historia Liberii to korupcja i lasy“ – przyznał nawiązując do tzw. krwawego drewna, sprzedawanego zagranicę na finansowanie wojny domowej, która toczyła się w tym kraju.

 
fot. www.sxc.hu

Udostępnij wpis swoim znajomym!




Podziel się swoją opinią



Za treść materiału odpowiada wyłącznie Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju



Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej