więcej


Inicjatywy lokalne

Regulacje prawne i specjalistyczna wiedza niezbędne do niskoemisyjnego rozwoju gmin (19941)

2016-12-12

Drukuj
galeria

Fot. fotolia

Samorządy potrzebują wsparcia rządu, by aktywnie rozwijać gospodarkę niskoemisyjną. Poprawa jakości powietrza jest dla gmin ważniejsza niż ochrona klimatu, dlatego warto wskazywać im możliwości wdrażania projektów służących obu celom. Poziom angażowania społeczeństwa nadal jest niewystarczający. Oto kilka stwierdzeń, które padły podczas wczorajszej konferencji w Warszawie.

W środę, 7 grudnia br. w Pałacu Kultury i Nauki podczas konferencji pt. "Budowa gospodarki niskoemisyjnej – praktyka na poziomie lokalnym w Polsce i w Niemczech", zorganizowanej przez Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki, spotkali się przedstawiciele administracji rządowej, władz lokalnych i regionalnych, organizacji pozarządowych, uczelni wyższych oraz biznesu, wymieniając się doświadczeniami, wiedzą i pomysłami w zakresie dalszego rozwoju gmin.

Zdaniem ekspertów poprawa jakości powietrza jest ważniejsza dla gmin niż ochrona klimatu. Anke Konrad, przedstawicielka Ambasady Niemiec w Warszawie zaznaczyła, że Światowa Organizacja Zdrowia szacuje straty związane z zanieczyszczeniem powietrza na 1,6 miliarda dolarów rocznie. Podkreśliła również, że najgorsza jakość powietrza występuje w miastach.

Samorządy odgrywają niezwykle ważną rolę w działaniach na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń. Wiele przedsięwzięć jest realizowanych właśnie na poziomie lokalnym. Gminy muszą wymieniać się doświadczeniami. Szeroki dialog i zaangażowanie umożliwi im wykorzystanie potencjału, jaki drzemie w zielonej gospodarce – dodała Kierowniczka Wydziału Ekonomicznego Ambasady.

Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego zaznaczyła, że rozwój gospodarki niskoemisyjnej niesie za sobą korzyści ekonomiczne, społeczne i środowiskowe. – Lokalnie, dla urzędu miasta lub gminy, po wstępnych inwestycjach, ten kierunek rozwoju oznacza spore oszczędności, a dla mieszkańców – lepszą jakość życia. Nikt nie chce żyć w zakorkowanym mieście, wdychać rakotwórczego benzo[a]pirenu czy pyłów zawieszonych. Zależy nam na zdrowiu, ciszy i bezpieczeństwie, a do tego właśnie dążymy rozwijając gospodarkę niskoemisyjną – dodała ekspertka.

Do obniżenia emisji gazów cieplarnianych oraz innych zanieczyszczeń powietrza przyczyniają się działania w różnych obszarach, takich jak: poprawa efektywności energetycznej, rozwój zrównoważonego transportu, wsparcie wykorzystania odnawialnych źródeł energii, zazielenianie przestrzeni publicznych, edukacja ekologiczna.

Szczególną wartość ma łączenie działań w innowacyjne i multidyscyplinarne projekty. Skala uzyskanych rezultatów zależy od wielkości gminy. Jednak o sukcesie zawsze decyduje zaangażowanie w proces tworzenia i realizacji lokalnej polityki klimatycznej wszystkich interesariuszy, w tym mieszkańców. Część gmin wdraża lokalną politykę niskoemisyjną we współpracy z partnerami biznesowymi, co należy postrzegać bardzo pozytywnie – zaznaczyła Adriana Skajewska z Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania "Zielone Sąsiedztwo".

Podczas konferencji pojawiły się głosy, że brak długofalowej polityki państwa, złożoność przepisów oraz ich częste zmiany, niestabilność systemów wsparcia dla określonych kierunków rozwoju utrudniają funkcjonowanie władzom lokalnym i regionalnym.

– Polski rząd powinien wspierać działania samorządów w zakresie gospodarki niskoemisyjnej. Poprawa jakości powietrza i ochrona klimatu stają się coraz ważniejszymi wyzwaniami politycznymi dla władz lokalnych. Wiele z nich podejmuje działania w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń. Jednak bez silnej współpracy pomiędzy władzami centralnymi a samorządowymi realizacja celów polityki klimatycznej będzie niemożliwa – stwierdza dr hab. Zbigniew Karaczun, prof. SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Profesor Karaczun podkreślił, że należy jak najszybciej wprowadzić m.in. regulacje na poziomie centralnym odnośnie norm dla małych kotłów na paliwa stałe i dla samych paliw. Konieczne jest również ustalenie jasnej polityki państwa w zakresie rozwoju gospodarki niskoemisyjnej, zwłaszcza w sektorach non-ETS, czyli m.in. rolnictwie, budownictwie, gospodarce odpadami i transporcie. Szczególnie zmiany w tym ostatnim obszarze mogą przyczynić się do poprawy jakości powietrza. By samorządy w pełni wykorzystały swój potencjał w zakresie zmiany naszych nawyków transportowych, powinny mieć swobodę w określaniu opłat za parkowanie czy wytyczania tzw. ekostref, do których nie miałaby wjazdu auta niespełniające wyznaczonych norm emisyjnych.

Przedstawiciele samorządów podkreślają, że Plany Gospodarki Niskoemisyjnej, które są dla gmin dokumentami strategicznymi, nadal nie mają umocowania prawnego. Brakuje regulacji zakresu i zasad przygotowania PGN. To poważny problem legislacyjny. Panuje wolna amerykanka, bo każdy z Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej może mieć inne wymagania.

W ocenie Tomasza Bońdosa z Urząd Miasta Bydgoszczy na zamieszaniu korzystają firmy konsultingowe zarabiające na przygotowaniu planów. – Korzystniejsze byłoby sfinansowanie stanowisk dla osób odpowiedzialnych za tworzenie i wdrażanie PGN w samorządach. Wiedza zostawałaby w urzędzie. Przygotowanie PGN kosztowało naszą gminę 60 000 złotych. Teraz chcąc go zaktualizować, ponownie stajemy przed koniecznością wydania pieniędzy, by zlecić to zadanie na zewnątrz – stwierdza urzędnik.

Natomiast profesor Paweł Swaniewicz z Uniwersytetu Warszawskiego przedstawił wyniki badania porównującego podejście urzędników samorządów w Polsce i Norwegii do ochrony klimatu. W Polsce znacznie więcej osób wykazuje się tzw. "sceptycyzmem klimatycznym". Aż 35% ludzi odrzuca wiedze naukową w tym zakresie, tyle samo ma wątpliwości co do wpływu człowieka na klimat. Przeciętny polski urzędnik samorządowy na ten temat posiada jedynie wiedzę ogólną, czerpaną np. z telewizji. Nie korzysta ze źródeł specjalistycznych. Istotna jest różnica w poziomie szeroko rozumianego wsparcia państwa, w tym rządu i sfery publicznej, np. uczelni. Norwescy urzędnicy mają dostęp do prognoz w zakresie zagrożeń klimatycznych opracowanych dla poziomu poszczególnych gmin i miast. Polscy mogą sięgnąć jedynie do opracowań na poziomie ogólnym.

Zachęcamy do zapoznania się z najnowszym raportem pt. "Budowa gospodarki niskoemisyjnej – praktyka na poziomie lokalnym w Polsce i w Niemczech".

Źródło: Koalicja Klimatyczna


Udostępnij wpis swoim znajomym!



Podobne artykuły


Podziel się swoją opinią




Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej