więcej


Energetyka

Sektor energetyczny potrzebuje innowacji (21020)

2019-11-04

Drukuj
galeria

Drony wyposażone w kamerę pomagają w badaniach wymagających pracy na znacznych wysokościach, roboty bez problemu radzą sobie z badaniem dna wypełnionego paliwem zbiornika, a badania prowadzone w oparciu o pracę algorytmów sztucznej inteligencji pomogą wydłużyć pracę najstarszych bloków energetycznych nawet o 15 lat. Urząd Dozoru Technicznego w najbliższych latach postawi również na technologię blockchain w procesie wydawania certyfikatów, a już dziś wiele spraw można w UDT załatwić, korzystając z portalu informatycznego.

– My, jako jednostka inspekcyjna, chcemy wspierać przedsiębiorców, wdrażając innowacje. Wykorzystujemy już m.in. drony, mamy także roboty inspekcyjne – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Andrzej Ziółkowski, prezes zarządu Urzędu Dozoru Technicznego.

Urząd Dozoru Technicznego wykorzystuje specjalistycznego drona do przeprowadzania badań w trudno dostępnych obiektach. Urządzenie jest odporne na uszkodzenia, nie powoduje też uszkodzeń w infrastrukturze badanej instalacji. Drony znacznie ułatwiają prace inspekcyjne, ponieważ przedsiębiorca zamawiający badanie nie jest dzięki nim zmuszony do budowania rusztowania na wysokich obiektach. W przypadku trudno dostępnych fragmentów instalacji bezzałogowiec często okazuje się narzędziem koniecznym. Może się on przemieszczać wewnątrz zbiornika i sam oświetla sobie drogę. Kamera przekazuje obraz w czasie rzeczywistym do monitora. Inspektor przeprowadzający badanie nie jest więc narażony na ryzyko związane z pracą na wysokości, a zapisany obraz można później przeanalizować ponownie.

W przeprowadzaniu badań wykorzystywane są też roboty inspekcyjne, które mogą przeprowadzać np. badania dna zbiornika paliwowego bez konieczności usuwania z niego paliwa. Akustyczne lokalizatory umożliwiają im pełną orientację w przestrzeni i tworzenie mapy pomiarów. Robot może też czyścić podłoże bezpośrednio przed głowicą ultradźwiękową.

– Przygotowujemy się do dużego programu związanego z energetyką w oparciu o tzw. mikropróbki. To jest specjalna, bardzo innowacyjna metoda, która ma za zadanie sprawdzić, jak bardzo wyeksploatowane, zdegradowane są materiały w blokach energetycznych, zwłaszcza w tzw. „dwusetkach” (bloki energetyczne 200 MW – przyp. red.), które mają już po 40 lat. Na tych blokach będziemy się w najbliższej przyszłości koncentrować. Chcemy wspierać spółki energetyczne, żeby jak najdłużej bezpiecznie można było te bloki eksploatować – zapowiada Andrzej Ziółkowski.

Wysoka dyspozycyjność bloków energetycznych klasy 200 MW jest konieczna dla zapewnienia stabilności pracy Krajowego Systemu Energetycznego. Wydłużenie czasu ich eksploatacji jest kluczowe w procesie transformacji energetycznej, przynajmniej do momentu, w którym nie zastąpią ich wysoko wydajne magazyny energii. Bloki energetyczne pracują średnio przez 4 tysiące godzin rocznie. Znaczna ich część została wycofana z użytku po 250 tys. godzin pracy. Dzięki innowacyjnej diagnostyce opracowanej przez firmę Pro Novum, która oparta jest m.in. na mikropróbkach, możliwe jest jednak wydłużenie żywotności bloków klasy 200 MW do nawet 350 tys. godzin. Pozwoli to wykorzystywać najstarsze z nich jeszcze przez co najmniej 15 lat.

Dane służące do dokonywania diagnostyki są z kolei przetwarzane na platformie informatycznej, która rozwijana jest od 2004 roku. Obecnie trwają prace nad jej wersją 4.0, która będzie wyposażona w algorytmy zaawansowanej analityki data mining oraz maszynowego uczenia. Kolejnym krokiem UDT ma być wdrożenie technologii blockchain.

– Chcemy, żeby nasze certyfikaty były wydawane natychmiastowo, żeby osoba, która uzyskuje uprawnienia, wychodząc po egzaminie dostawała na telefon już swój certyfikat. W technologii blockchain można realizować kwestię rozliczeń z klientami, kreowania popytu i zarządzania nim. Ta technologia ma wiele możliwości, ale też wiele zagrożeń. Na pewno w najbliższej przyszłości energetyka ją zastosuje do zagwarantowania bezpieczeństwa – wskazuje prezes UDT.

Urząd oddał już do użytku portal eUDT, dzięki któremu przedsiębiorcy mają stały dostęp do informacji o swoich urządzeniach, mogą sprawdzić rozliczenia z UDT, a także wyświetlać i pobierać dokumenty. Alerty przypominają o zbliżającym się terminie przeglądu, a elektroniczna korespondencja pozwala załatwić wiele spraw bez wizyty w urzędzie.

– Dzisiaj można zarejestrować i umówić się na badanie zdalnie, nie trzeba przyjeżdżać do siedziby oddziału. Wchodzimy w cyfrowy UDT – mówi Andrzej Ziółkowski.

Pod dozorem UDT znajduje się obecnie 1,35 mln urządzeń. W specjalistycznych szkoleniach technicznych prowadzonych przez urząd w 2017 roku wzięło udział niemal 25 tys. uczestników.

 

Źródło: biznes.newseria.pl


Udostępnij wpis swoim znajomym!



Podobne artykuły


Podziel się swoją opinią




Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej