ChronmyKlimat.pl - Portal na temat zmian klimatu - Instytut na rzecz ekorozwoju


Aktualności

Zdrowy dom i zdrowe biuro (18358)

2015-03-23

Drukuj
galeria

Długotrwałe przebywanie w zanieczyszczonych i źle wentylowanych pomieszczeniach może niekorzystnie wpływać zarówno na nasze zdrowie, samopoczucie, jak i wydajność pracy. O zdrowotnych problemach związanych z jakością powietrza wewnętrznego rozmawiamy z dr. n. med. Patrykiem Tarką z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Energooszczędne 4 kąty: Przyczyn złego samopoczucia upatruje się z reguły w niekorzystnych warunkach pogodowych lub pogarszającej się jakości miejskiego powietrza. Czy w podobnym stopniu na zdrowie i kondycję ludzkiego organizmu mogą wpływać także warunki panujące wewnątrz budynków?

Dr n. med. Patryk Tarka: W starożytności Hipokrates napisał w swoim dziele Corpus Hippocraticum: „Gdy powietrze jest zainfekowane zanieczyszczeniami wrogimi dla rasy ludzkiej, człowiek staje się chory”. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ponad 3 miliardy ludzi na świecie cierpi z powodu chorób wywołanych przez zanieczyszczenia powietrza w pomieszczeniach zamkniętych. Koreluje to z faktem, że średnio ponad 87% czasu ludzie przebywają w obiektach zamkniętych. Dlatego jakość powietrza wewnątrz ma tak duży wpływ na ich zdrowie.

Jakiego typu objawy mogą być powiązane ze złą jakością środowiska panującego wewnątrz pomieszczeń?

Do podstawowych objawów należą: zmęczenie, nudności, bóle i zawroty głowy, drażliwość, obniżenie koncentracji uwagi. Obserwuje się także podrażnienie błon śluzowych oczu, nosa, gardła, a także zaczerwienienie skóry. Jedną z przyczyn mogących wywołać te dolegliwości są toksyczne metabolity lotne, często określane mianem lotnych związków organicznych (volatile organic compounds, VOCs), wytwarzane przez grzyby pleśniowe. Nadają one specyficzną woń pomieszczeniom wykazującym nadmierny rozwój pleśni.

W odniesieniu do jakości środowiska wewnętrznego coraz częściej stosowane jest pojęcie „syndrom chorego budynku”. Na czym on polega?

W Polsce pojęcie to wprowadził dopiero w 1997 roku prof. Zbigniew Jethon, nazywając zespołem chorego budynku (sick building syndrome, SBS) zespół objawów chorobowych u ludzi pracujących w klimatyzowanych wysokościowcach.

Pod koniec lat 80. XX w. zwrócono uwagę na to, że z objawami chorobowymi wyraźnie korelują: czynnik runa (sumaryczna powierzchnia dywanów, zasłon i materiałów wykończeniowych mebli w stosunku do objętości pomieszczeń) oraz czynnik półek (przestrzeń zajęta przez otwarte półki w stosunku do objętości pomieszczeń). Te dwa czynniki mogą być uważane za prawdopodobne źródło zanieczyszczeń organicznych, pyłu oraz substancji pochodzenia mikrobiologicznego. Są dowody na to, że omawiany zespół chorobowy może wynikać z obecności nawilżaczy i związanych z nimi drobnoustrojów. Drobnoustroje mogą rozwijać się także na meblach.

Co ważne, objawy chorobowe mijają bardzo szybko, gdy dane osoby znajdują się poza miejscem pracy. Należy podkreślić, że temperatura, wilgotność, nadmierne oświetlenie czy hałas mogą dodatkowo zwiększać objawy chorobowe, ale nie można ich uznać za przyczynę zespołu chorobowego.

Czy przebywanie w takich „chorych” budynkach może prowadzić do przewlekłych schorzeń?

Schorzenia, pojawiające się w następstwie przebywania w nadmiernie zanieczyszczonym środowisku wewnętrznym, nazwane są zespołem chorób związanych z budynkiem (building related illness, BRI).

W obrębie BRI wyodrębniono dwie podgrupy schorzeń. Pierwsza z nich to schorzenia specyficzne, czyli grupa chorób o zdefiniowanym obrazie klinicznym i znanej etiologii. Wyróżniamy tu choroby pochodzenia infekcyjnego, gdzie najbardziej znanym przykładem jest tzw. choroba legionistów. Czynnikiem etiologicznym okazały się w tym przypadku pałeczki Gram-ujemne, które nazwano Legionella pneumophila. Obecność bakterii stwierdzano w urządzeniach regulujących wilgotność powietrza oraz w instalacjach wodociągowych. Obok schorzeń pochodzenia infekcyjnego wyróżniono także choroby pochodzenia immunologicznego, czyli reakcje immunologiczne związane z nadwrażliwością na substancje produkowane przez grzyby (w tym pleśnie), bakterie (np. endo- i egzotoksyny) oraz pierwotniaki, zasiedlające instalacje nawilżające i wentylacyjne. Tego typu czynniki mogą być przyczyną występowania alergicznego zapalenia pęcherzyków płucnych oraz jednostki nazwanej „humidifier fever” (gorączka spowodowana przez urządzenia nawilżające). Trzecim rodzajem specyficznych schorzeń są choroby pochodzenia alergicznego, których przykładem jest astma oskrzelowa, alergiczny nieżyt nosa czy alergiczne zapalenie spojówek.

W obrębie zespołu chorób związanych z budynkiem wyróżniono także schorzenia niespecyficzne, dla których charakterystyczne są objawy o niejednorodnym i niespecyficznym charakterze (np. podrażnienia skóry i błon śluzowych, bóle głowy, zmęczenie, zaburzenia koncentracji). W ich przypadku czynnik przyczynowy nie jest ściśle określony.

Czy istnieją zatem sposoby, które pozwalają stwierdzić, na ile dany dom lub biuro są bezpieczne dla naszego zdrowia?

Tak, można zlecić badanie specjalistycznym laboratoriom. Badania dotyczą m.in. zawartości drobnoustrojów w powietrzu (głownie grzybów pleśniowych), przepływów strumienia powietrza wentylacyjnego, zawartości dwutlenku węgla, wilgotności i temperatury w pomieszczeniach. Najczęściej takie badania wykonują pracodawcy przedsiębiorstw, których pracownicy zgłaszają dolegliwości ze strony układu oddechowego (suchy kaszel, duszność, ucisk w klatce piersiowej), częste podrażnienie oczu, nawracające bóle głowy oraz uczucie zmęczenia niezwiązane z wysiłkiem fizycznym.

Jednym z głównych problemów jest obecność grzybów w budynkach. Na ile może to być niebezpieczne dla naszego zdrowia?

Grzyby mogą wydzielać do powietrza metabolity: pierwotne oraz wtórne. Zapach pleśni w pomieszczeniu wywołany jest właśnie przez wtórne metabolity grzybów pleśniowych, czyli tzw. mikotoksyny (termin ten pochodzi od greckiego „mycos” – grzyb oraz łacińskiego „toxicum” – trucizna). Dyfundujące do powietrza mikotoksyny zaliczane są do mikrobiologicznych lotnych związków organicznych (microbial volatile organic compounds, MVOC). Ilość tych związków jest największa, kiedy grzyby mają zapewnione dobre warunki do rozwoju, a więc wysoką wilgotność i temperaturę. Działanie lotnych związków organicznych na organizm człowieka powoduje podrażnienie oczu i błon śluzowych układu oddechowego, alergie. Związki te wykazują zwiększone działanie toksyczne razem z innymi substancjami obecnymi w powietrzu, takimi jak aceton, węglowodory aromatyczne, chlorometan. Wówczas mogą stanowić etiologiczny czynnik zespołu chorego budynku.

W jaki zatem sposób możemy zapobiec ich namnażaniu?

Głównym źródłem rozwoju grzybów jest nadmierna wilgoć. Przyczyn wysokiego poziomu wilgoci może być wiele. Do podstawowych należą: kondensacja pary wodnej, niewłaściwa wentylacja budynku, przemarzanie ścian, występowanie mostków termicznych, awaria sieci wodno-kanalizacyjnej, wadliwa hydroizolacja ścian fundamentowych, wadliwa hydroizolacja tarasów lub balkonów czy nieszczelne dachy lub systemy odwadniające.

W celu zabezpieczenia istniejących budynków mieszkalnych przed szkodliwym działaniem grzybów pleśniowych, zgodnie z zaleceniami Instytutu Techniki Budowlanej, należy: zabezpieczyć budynek przed zawilgoceniem, zabezpieczyć pomieszczenia w okresie jesiennym, zimowym i wiosennym przed niedogrzaniem oraz zapewnić właściwą wentylację pomieszczeń. Takie działania nie tylko zmniejszają ryzyko rozwoju grzybów pleśniowych, ale także ogólnie wpływają na poprawę stanu zdrowia i samopoczucia mieszkańców.

Dziękuję za rozmowę.



dr n. med. Patryk Tarka - absolwent Akademii Medycznej w Warszawie (obecnie Warszawski Uniwersytet Medyczny). Aktualnie pracuje na stanowisku adiunkta na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Zajmuje się zakażeniami szpitalnymi, epidemiologią, a także problemami jakości powietrza wewnętrznego w kontekście chorób powodowanych przez tzw. zespół chorego budynku.

 




Wywiad przeprowadziła Anna Dąbrowska.

ChronmyKlimat.pl
Energooszczędne 4 kąty


Udostępnij wpis swoim znajomym!



Podobne artykuły


Podziel się swoją opinią



Za treść materiału odpowiada wyłącznie Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju



Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej