Aktualności

Rada Holendrów: jeśli nie możemy pokonać wody, musimy ją oswoić (16855)

2014-02-25

Drukuj

Floating Pavilion rotterdam-marketingHolendrzy bez wątpienia są ekspertami w dziedzinie gospodarowania wodą – ponad połowa powierzchni ich kraju leży na poziomie lub poniżej poziomu morza. Kraj od wieków toczy nierówną walkę z morzem o swoje terytorium, wielu obywateli musiało poświęcić domy na tereny zalewowe. Woda nieubłaganie napiera, lecz kraj się nie poddaje. Lata doświadczeń nauczyły Holendrów, że kluczem do przetrwania jest przystosowanie się.

Choć 60% powierzchni Holandii narażone jest na zalanie, bogate gleby torfowe i aluwialne od dawna przyciągały rolników na te tereny. Już 1000 lat temu zbudowano pierwsze groble. Od tego czasu wiedza Holendrów w dziedzinie zarządzania wodą znacznie wzrosła. Krajowe uczelnie kształcą wyśmienitych inżynierów, cieszących się renomą na całym świecie.

Dzisiaj położenie geograficzne przestaje być jedynym zmartwieniem Holendrów. Zmiany klimatyczne mogą przyśpieszyć wdzieranie się morza w głąb lądu, przewiduje się również wzrost ilości opadów. Rządowy plan przeciwpowodziowy „Room for the River", przewidziany na lata 2006-2015, obejmuje obecnie 40 programów tworzenia polderów zalewowych na terenie całego kraju. W jego ramach m.in. powiększa się tereny zalewowe przez relokacje grobli, obniża się także poldery i pogłębia kanały boczne.

Jasny podział obowiązków ma również ogromne znaczenie dla powodzenia planu. – Mamy regionalne zarządy gospodarki wodnej z własnym systemem podatkowym, które są odpowiedzialne za pogłębianie i programy konserwacji wałów. Mamy dostosowaną do zmian klimatycznych urbanistykę, a rozwój na terenach zalewowych jest zakazany od lat 80. XX w. Coraz więcej pracujemy z naturą – na wybrzeżu zarządzanie polega na budowaniu wydm i plaż – mówi Harold van Waveren, ekspert w dziedzinie gospodarki wodnej w holenderskim ministerstwie infrastruktury i środowiska. Waveren dodaje, że system holenderski nauczył się niczego nie przyjmować za pewnik i stale utrzymywać wysoki poziom ochrony wybrzeża i rzek.

Niestety, program przeciwpowodziowy oznacza przesiedlenia tysięcy ludzi. Rząd nie przewiduje dla nich pomocy finansowej. – Dostają jedynie wartość rynkową ich domu i to wszystko. Pomożemy im znaleźć inne miejsce, ale nie finansowo. Jedyne co możemy zrobić, to upewnić się, że nie stracą pieniędzy – tłumaczy Hans Brouwers, starszy ekspert w „Room for the River".

– Oczywiście, jest to dla przesiedleńców bardzo trudna sytuacja (...). Ale musimy raczej znaleźć sposób na życie z wodą niż z nią walczyć (...). Holandia jest podzielona i otoczona wałami i to się nie zmieni. Od lat budowaliśmy nasze miasta w bliskości rzek, nie daliśmy im żadnego miejsca, dlatego musimy to naprawić – dodaje Brouwers. Ochrona przed wodą jest obowiązkiem rządu i ludzie mu ufają. O akceptacji Holendrów może świadczyć fakt, że tylko dwa przypadki, w których ludzie nie chcieli się wyprowadzić, trafiły do sądu. Oba zostały rozstrzygnięte na korzyść „Room for the River".

Rzeki i kanały są ściśle wpisane w architekturę holenderskich miast. Firma projektowa Dura Vermeer postanowiła wykorzystać ten związek na rzecz lepszej adaptacji do wzrostu poziomu wód. W 2005 roku, inspirowana barkami mieszkalnymi, wybudowała 32 pływające domy w Amsterdamie. Powstały dwa typy budynków — jedne postawiono na suchym lądzie, które później uniosła wzbierająca woda, a drugie, zbudowane na wodzie, dopasowują się do wahań jej stanu. Większość budynków zaadoptowano na domki wakacyjne.

Teraz firma realizuje wielkoskalowy projekt w Rotterdamie – największym międzynarodowym porcie, którego 90% terenów leży poniżej poziomu morza. W ostatnim wieku poziom wody w porcie wzrósł o 20 cm. Miasto ma także jeden z największych wskaźników emisji dwutlenku węgla na osobę rocznie. Burmistrz Ahmed Aboutaleb chce, aby Rotterdam stał się najbardziej zrównoważonym miastem portowym na świecie, dzięki zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla i śmiałym architektonicznym projektom.

Floating Pavilion rotterdam-marketing

"Pływający Pawilon", materiał Rotterdam Marketing.

Jednym z nich są pływające dzielnice, obejmujące 13 tys. domów-amfibii, z czego 12 tys. zostanie posadowionych na powierzchni wody. Rotterdam Climate Initiative zleciła zbudowanie pokazowego „Pływającego Pawilonu". Trzy przezroczyste, połączone ze sobą kopuły zlokalizowano w Rotterdam City Harbor, Rijnhaven. Konstrukcja jest prawie samowystarczalna dzięki zasilaniu energią słoneczną na cele ogrzewania i klimatyzacji. Materiał stanowi tworzywo sztuczne, 100 razy lżejsze od szkła. Projekt ma zostać ukończony w 2040 roku.

Inna firma projektowa, De Urbanisten opracowała dla Rotterdamu nowatorską koncepcję placów wodnych, które mają zatrzymać nadmiar wody opadowej i odciążać kanalizację. Gdy system wodny miasta osiągnie znów maksymalną pojemność, woda deszczowa zebrana na placach będzie kierowana do najbliższej otwartej wody. Suche skwery będą służyć na co dzień mieszkańcom jako miejsca do rekreacji.

Holendrzy nie zawsze wiedzieli, jak bronić się przed wodą, czasem musieli uczyć się na własnych błędach. W 1977 roku zignorowano krajowe ostrzeżenie o słabości wałów rzecznych, ponieważ modernizacja wymagałaby wyburzenia domów. Opamiętanie przyszło dopiero po powodziach w 1993 i 1995 roku, które zmusiły ponad 200 tysięcy osób do ewakuacji.

Hans Brouwers ze smutkiem wspomina tamte zaniedbania. Dziś również Wielka Brytania walczy z wielką wodą, powodzie nawiedzają wyspy od Bożego Narodzenia. Ekspert ma nadzieję, że Brytyjczycy dostrzegą zagrożenie i w porę na nie odpowiedzą. Ostatecznie, mogą się oprzeć na popartej praktyką wiedzy swych lądowych sąsiadów.

Więcej o projekcie realizowanym w Rotterdamie mozna znaleźć tutaj:

 
Olga Bakanowska, ChronmyKlimat.
na podstawie: edition.cnn.com, www.theguardian.com

 

 

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.


Udostępnij wpis swoim znajomym!




Podziel się swoją opinią



Za treść materiału odpowiada wyłącznie Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju



Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej