Dofinansowania i dotacje

Nowe demonstracyjne instalacje CCS (9838)

2010-06-09

Drukuj
Nowe wymogi prawne UE dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych sprawiają, że coraz więcej państw europejskich inwestuje w technologię wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. W najbliższym czasie we Francji rozpocznie się realizacja dwóch demonstracyjnych projektów wychwytywania CO2. W Polsce w Elektrowni PGE Bełchatów powstanie najnowocześniejszy na świecie blok energetyczny zintegrowany z instalacją CCS.
 W Normandii, w elektrowni Le Havre w tym roku rozpocznie się projekt wykorzystujący technologię „po spalaniu” (post-combustion). Realizacja projektu ma potrwać trzy lata i pochłonąć 22 mln euro. Jedną czwartą kosztów pokryje francuska Agencja ds. Zarządzania Środowiskiem i Energią. Agencja sfinansuje także 40% kosztów przeprowadzenia na terenie kraju studium wykonalności instalacji wychwytywania i zatłaczania dwutlenku węgla w skałach osadowych. Wartość tego przedsięwzięcia wyceniana jest na 66 mln euro.

W kwietniu br. walne zgromadzenie akcjonariuszy Elektrowni PGE Bełchatów wyraziło swoje poparcie dla projektu badawczo-rozwojowego "Budowa instalacji do wychwytywania, transportu i geologicznego składowania CO2 (CCS – Carbon Capture and Storage)”. Na początku maja elektrownia otrzymała dotację na prowadzenie projektu w wysokości 180 mln euro. Zostanie ona przeznaczona na montaż jednego z ważniejszych elementów instalacji – komponentu wychwytywania CO2.

Dofinansowanie zostało uzyskane ze środków Europejskiego Planu Energetycznego na Rzecz Naprawy Gospodarczej (EEPR – European Economic Plan for Recovery). Programem tym objęte jest jeszcze pięć innych projektów w Europie, lecz polskie przedsięwzięcie jest wyjątkowe pod względem przewidywanej wydajności wychwytu dwutlenku węgla. Ma ona dochodzić do 80%, co daje ok. 1,8 mln ton przechwyconego CO2 rocznie. Poza tym cała instalacja będzie połączona z olbrzymim blokiem energetycznym o mocy 858 MW. Realizacja inwestycji ma zakończyć się w 2015 roku. Obecnie w Polsce realizuje się jeszcze dwa projekty CCS – bloki w elektrowniach Łagisze i Pątnów. 

Ze względu na bezpieczeństwo energetyczne i coraz wyższe cele redukcyjne w wychwytywaniu CO2 upatruje się wielką szansę dla polskiej gospodarki. Jeszcze przez lata nasza energetyka będzie oparta na węglu – jesteśmy jego siódmym producentem na świecie. Jeżeli jako jeden z pierwszych krajów zakończymy swoje projekty demonstracyjne, będziemy mieli okazję wyspecjalizować się i zdobyć pozycję lidera w tej dziedzinie, również jako eksporter know-how. CCS może spełniać rolę technologii przejściowej na drodze do gospodarki niskowęglowej. 

Europejska Unia Przemysłu Elektroenergetycznego (Eurelectric) w swoim „Raporcie 2050” podaje, że w 2050 roku ok. 30% elektrowni węglowych będzie zaopatrzonych w technologię CCS. Stąd można wnioskować, że za 40 lat węgiel będzie nadal dominującym nośnikiem energii na świecie. Teza ta zgadza się z założeniami "Polityki energetycznej Polski do roku 2030", która prognozuje 52% udział węgla w całkowitej produkcji energii jeszcze w roku 2030.

Na przykładzie polskich inwestycji można dostrzec problem związany z tego typu przedsięwzięciami – długi okres przygotowania i realizacji inwestycji. Jednak Polska bardzo potrzebuje nowych technologii –mamy przestarzałe bloki węglowe o sprawności 33-36%, a 60% z nich wymaga wymiany. Gdyby na ich miejscu zbudować nowoczesne technologie o sprawności 42-46%, zredukowalibyśmy emisję CO2 i spalanie węgla o 20%. Według raportu McKinseya bardziej opłaca się wprowadzić instalacje CCS, niż korzystać z konwencjonalnych metod spalania węgla, wymagających wykupu jednostek do emisji.

Ministerstwo Środowiska zamierza opracować szczegółowe rozwiązania prawne, dotyczące m.in. rozpoznania struktur na terenie Polski odpowiednich dla podziemnego składowania gazu, czy programu monitoringu składowisk. „Koszty związane z transportem i składowaniem CO2 trzeba ograniczyć. Wsparcie dla CCS należy każdorazowo porównywać ze wspieraniem finansowym wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych” – uważa prezes Vattenfall Poland, Jacek Piekacz.

Polska ma uczestniczyć w międzynarodowym programie ograniczania emisji CO2 w krajach rozwijających się, przewidzianym na lata 2013-2020. Możemy zapewnić w nim własny wkład finansowy lub dostarczyć odpowiednie technologie. CCS mógłby być jedną z nich.

„Mówimy "tak" wprowadzaniu technologii niskoemisyjnych, istotna jest jednak kwestia tempa ich rozwoju i wdrożenia oraz zastępowania obecnie stosowanych technologii takimi, które dadzą w przyszłości w miarę racjonalny poziom cen energii. Jeśli okaże się, że wdrożenie technologii CCS w skali przemysłowej będzie kosztowne i pojawią problemy z podziemnym składowaniem CO2, to możemy spodziewać się, że program walki z ograniczeniem emisji będzie trudny do zrealizowania” – mówi dyrektor ds. strategii i rozwoju Tauron Polska Energia, Stanisław Tokarski. 

OB, ChronmyKlimat.pl

na podstawie: www.cire.pl, www.wnp.pl

Udostępnij wpis swoim znajomym!




Podziel się swoją opinią



Za treść materiału odpowiada wyłącznie Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju



Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej